Autor: Emi Japonka

Adopcja = poród?

Dziś naszedł mnie rano temat adopcji. Nie mam wprost nic wspólnego z adopcją, może po za chęcią do pokochania jednej małej istotki z domu dziecka. To co chcę poruszyć to podejście moje jako mistyka do samego faktu adopcji. Otóż adopcja jest tematem tabu, bo niektórzy wstydzą się swojej bezpłodności, braku faktu noszenia dziecka pod swoim

Film “I Origins” (Początek)

Moi kochani! Zbliża się weekend, jeśli więc lubicie wolny czas spędzić przed ekranem to polecam film „Początek” znany w świecie pod tytułem „I Origins”. Jest to obowiązkowa lektura dla mistyków, wszystkich wierzących w reinkarnacje lub otwartych na jej zrozumienie. To tak samo obowiązkowy film dla nas jak dla katolika wszystkie filmy o Jezusie, co lecą

Kiedy się naprawdę rodzimy?

Dla ciekawych innego świata: Ostatnio ciągle toczy się debata o aborcjach. Problem wynika z założenia katolików, że życie następuje w chwili poczęcia, technicznie – plemnik atakuje jajko i wnika do środka, BUCH i czary mary, tworzy się dusza. Bo dusza jak z tego wynika powstaje z połączenia plemnika i jajka. A jak to wygląda wg.

Już zawsze będziemy razem

Czasami, gdy czytacie książkę, lub oglądacie film jest scena, w której jest zakochana para, w tej parze jednej sobie dzieje się śmiertelna krzywda, (najczęściej pod koniec filmu, po wielu bojach) i na łożu śmierci obiecuje tej swojej ukochanej drugiej połówce, że zawsze będzie ją kochać, że ją „odnajdzie” po drugiej stronie, że „zawsze już będą

Egzystencja i nasze maski

Zastanawiałaś / zastanawiałeś się ile masz twarzy, czy nosisz maskę, czy zawsze jesteś sobą? Jesteś sobą, czy jesteś projekcją swoich bliskich, spełnieniem ich oczekiwań czy zwierciadłem ich oddziaływania świadomego i nieświadomego? Ile „łatek” pozwalamy sobie przyklejać, ile masek musimy zakładać, ile masek zrobiliśmy sobie sami, a ile na siłę przymocowali nam do twarzy mówiąc –

Dość! Już czas na TransManifest

Mam dość, mam serdecznie bardzo mocno dość rzeczywistości, w której my osoby transpłciowe żyjemy. Nasze funkcjonowanie w społeczeństwie przypomina czasami losy jakiegoś podgatunku człowieka pozbawionego praw, godności i szacunku. Jesteśmy upokarzani przez prawo, medycynę, polityków, społeczeństwo, a nawet najbliższych członków rodziny. Pragnę zaprosić Was do rozpoczęcia długiej walki o nową rzeczywistość dla nas samych i

Zjemy wasze dzieci. Z cebulą

Dzisiaj mam niesamowity zaszczyt pochwalić się Wam, że spełnioło się troszeczkę jedno z moich wielkich marzeń i “maczałam palce” przy sztuce teatralnej. Tym razem jeszcze nie zobaczycie mnie na deskach teatru, (no może przez chwilę po spektaklu), jeszcze nie pisałam scenariusza – ale tym razem zostałam gościnnie zaproszona do poniekąd współtworzenia jednego z wątków tej