Egzystencja i nasze maski

Zastanawiałaś / zastanawiałeś się ile masz twarzy, czy nosisz maskę, czy zawsze jesteś sobą? Jesteś sobą, czy jesteś projekcją swoich bliskich, spełnieniem ich oczekiwań czy zwierciadłem ich oddziaływania świadomego i nieświadomego? Ile „łatek” pozwalamy sobie przyklejać, ile masek musimy zakładać, ile masek zrobiliśmy sobie sami, a ile na siłę przymocowali nam do twarzy mówiąc – to jesteś Ty? Ja sobie zbudowałam nie tyle, co maskę, ale całe ciało, od stóp do włosów na głowie, zbudowałam je męskie, wbrew temu jak się wewnętrznie czuję. Zbudowałam je by uszczęśliwić rodziców, zbudowałam je by nie podpaść rówieśnikom w szkole, by poznać sympatyczną dziewczynę, by jakoś przepłynąć to życie, bo innej drogi nie widziałam, a jak zobaczyłam to stwierdziłam, że się tamtędy nie da przejść. Widzę jak całe życie społeczeństwo mocno na nas oddziałuje, pragnąc sprawić by nasze życie nie odstawało od innych, by było kopią (tylko gorszą) ich samych. Czy nie było tak, że cała klasa chciała się urwać z lekcji, a ty miałaś / miałeś ochotę zostać, bo akurat to zadanie było odrobione, na sprawdzian wykute, więc, po co się narażać? Czy osoby transseksualne nie słyszą od cis-płciowych ludzi, że powinny sobie dać spokój, ze dadzą radę żyć tak jak się urodziły, bo oni sobie „doskonale” radzą z problemami to my i też możemy? Myślę, że najważniejsze by ruszyć dalej, by byś szczęśliwym jest zadawanie sobie pytań, – kim ja jestem, jaki, jaka ja jestem, ale tak naprawdę, taka czysta ja, prawdziwy ja. Czy jesz to, co lubisz, czy to, co akurat jedzą znajomi? Czy oglądasz serial czy mecz, bo Ci się podoba, czy akurat ta druga osoba w pokoju na to patrzy, a ty nie masz innego wyjścia lub nie chcesz robić przykrości? Czy kochasz podróżować, czy praca, którą masz jest zgodna z tym, co robisz? Czy cierpisz w niedzielę wieczór lub poniedziałek rano? Czy ubierasz się tak jak lubisz, czy tak jak musisz, tak jak wymaga, tak jak oczekują, tak jak chcieliby Ciebie widzieć? Czy wolny czas spędzasz na tym, co kochasz, czy czekasz „zabijając czas” na następny dzień? Czy jesteś w stanie powiedzieć mi, co robiłeś ostatnio ekscytującego? Gdybyś miał podstawić pod film o Tobie jakąś muzykę, motyw przewodni – to, co to by było?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *