Dość! Już czas na TransManifest

Mam dość, mam serdecznie bardzo mocno dość rzeczywistości, w której my osoby transpłciowe żyjemy. Nasze funkcjonowanie w społeczeństwie przypomina czasami losy jakiegoś podgatunku człowieka pozbawionego praw, godności i szacunku. Jesteśmy upokarzani przez prawo, medycynę, polityków, społeczeństwo, a nawet najbliższych członków rodziny. Pragnę zaprosić Was do rozpoczęcia długiej walki o nową rzeczywistość dla nas samych i dla nowych pokoleń osób transpłciowych. Pragnę zrobić wspólnie z Wami i wspólnie z fundacjami i stowarzyszeniami wykreować drogowskaz, to do czego dążymy i co jest naszym ostatecznym celem. W sierpniu ’80 związkowcy zrobili słynny manifest 21 żądań, które wtedy wydawały się abstrakcyjne i nierealne do spełnienia, a dziś to stało się normą i obowiązującym prawem. To co wydaje się odległym kosmosem – uwierzcie mi z czasem uczynimy standardem, wszystko zależy od nas!

Dlaczego w formie manifestu? Pragnę wspólnie z Wami opracować listę naszych żądań i potrzeb, by to był klarowny przekaz w świat. Mam dość zarzucania nam bzdur jakoby chcielibyśmy abstrakcyjnych przywilejów. Oczywiście program mieszkanie + dla TS to fajna wizja, ale przecież pragniemy tylko normalności! Tak, tylko i AŻ normalności. Bo jak wygląda nasze życie obecnie?

W telegraficznym skrócie – musimy upokarzać się przed lekarzami i sądami by udowodnić, że nie jesteśmy reinkarnacją Napoleona, musimy przymusowo wziąć rozwód z kochającą nas drugą osobą by dokonać korekty, gdy spłodzimy lub urodzimy dziecko jesteśmy wykreśleni z akt jako rodzic, co powoduje nawet utratę własnego dziecka, a gdy chcemy się rozwiedź to odbiera nam się lub ogranicza prawa do dzieci, a transpłciowości obligatoryjnie stawia jako przyczynę rozwodu. Zmagamy się z nietolerancją i często brakiem wiedzy i dobrej woli branży medycznej i psychologiczno – seksuologicznej. Lekarze często brodząc po omacku stają się bogami i zagarniają sobie prawo do decydowania o naszym życiu i losie, odwlekając terapię, blokując ją lub wymuszając badania bez korelacji z podstawą transpłciowości i bez oparcia w normach czy zaleceniach.

W prawie jesteśmy przemieleni przez machinę sądową, procesy wloką się często kilka lat, a my zawieszeni w próżni nie możemy pracować, podróżować za granicę, czy po prostu cieszyć się życiem. Zamiast w jasny i klarowny oraz uczciwy sposób dokonać korekty zmusza się nas do pozywania rodziców czy nawet dzieci jak do niedawna, co naturalnie powoduje okropne konflikty.

Dlatego proszę Was o pomoc – przysyłajcie mi Wasze sugestie i żądania, które opublikujemy na stronie TransManifest.pl a wersję na tablicy i papierze damy do podpisania ważnym osobistościom i organizacjom. Mile widziana pomoc merytoryczna, koncepcyjna, prawna, graficzna, webmaster itp. Kontakt ze mną przez fb, email emi7aponka@gmail.com lub telefonicznie gdy ktoś ma ochotę to podam priv.

Pozdrawiam Ciepło i do dzieła

Wasza Emi Japonka!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *